piątek, 30 stycznia 2015

Galaxy Nail Color - karnawał trwa! Ole!

Witajcie !

Jestem lakieromaniaczką  i myślę  nawet, że nieuleczalną, moja miłość do lakierów objawia się dużą ilością już przygarniętych i chęcią przygarnięcia następnych ;) Mam nadzieję, że mnie rozumiecie ;) Dobrze.. gdy już wyznanie grzechów mamy za sobą możemy skupić się na tym co najważniejsze czyli na brokatowej serii Galaxy Nail Color z Golden Rose.

W swojej kolekcji posiadam pięć kolorów, nie maja one szczególnych nazw tak jak to jest w przypadku lakierów z Essie, tylko numerki : 12, 18, 19, 20, 21 .
Buteleczka jest w kształcie walca z grubym dnem i czerwona nakrętką. Dzięki temu, że jest zrobiona z dość grubego szkła kilka razy uniknęła potłuczenia.

Przegląd techniczny:

Trwałość - na moich paznokciach 3 dni. W trzecim dniu widać otarcia na końcówkach paznokci i zmiany w strukturze lakieru.
Wykończenie - chropowate , piaskowe z duża ilością drobinek.
Krycie - dwie warstwy w zupełności wystarczą.
Pędzelek - cienki, mimo tego aplikacja bardzo przyjemna.
Pojemność - 10,3 ml.
Dostępność - w sklepie online i na wyspach Golden Rose.
Ilość dostępnych odcieni : 25 kolorów.
Cena - 7,90 zł.

 
Trzy z nich są moimi absolutnymi ulubieńcami a dwa pozostałe po prostu lubię. Zgadnijcie które?;)

Numer 21 - Jasny róż z milionem złotych drobinek, jest na tyle delikatny ze można go śmiało nosić na co dzień.
 

Numer 18 - Złoto z milionem fuksjowych drobinek to już nie tak delikatna kombinacja jak w przypadku 18. Osobiście kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia bo w tym czasie go kupiłam tak jak i 19. Wysmukla palce to duży plus ;)
 
 
 Numer 19 - to znowu złoto tym razem z zielonymi drobinkami, bardzo wyrazisty nie każdemu przypadnie do gustu. Kojarzy mi się z choinką ale mimo to lubię go nosić nawet po świętach.  
 

Złota trojka za nami a teraz dwa srebrne medale.

Numer 12 - w buteleczce ciemny niebieski z wielokolorowymi drobinkami. Na paznokciu niebieski już nie jest taki ciemny, a drobinki są mało widoczne, trochę rozczarował mnie ten kolor. Za to jest dobrą bazą pod różne zdobienia.
 
 
Numer 20 - stalowy, miejscami szary ze srebrnymi drobinkami , ciężki do opisania. Drobinki nie są bardzo widoczne ale nadają ciemnej bazie blasku.


Moje paznokcie obecnie odpoczywają dlatego pokaże Wam wszystkie kolory na wzorniku.

 
Jestem zadowolona z kolorów, które posiadam i pewnie w przyszłości sięgnę po kolejne. A Wy macie swoich faworytów?
 
Do miłego... Magda ;)
 

wtorek, 27 stycznia 2015

Kocie paznokcie ;)

Witajcie!

Kocham koty, duże, małe, dzikie i domowe ! Sama jestem posiadaczką 5 letniego Tygrysa ;)  
To właśnie on stał się inspiracją dzisiejszych wzorków na paznokciach.

 
Aby stworzyć kocie cętki potrzebujemy :
 
 
Od dawna stosuję odżywkę Eveline 8w1 Total Action jako bazę. Przedłuża trwałość lakieru, pielęgnuje i dodatkowo chroni przed przebarwieniami na płytce paznokcia. Essie Good to go to najlepszy wysuszacz jaki miałam. Jest wydajny, świetnie nabłyszcza, bardzo szybko utwardza lakier. Śmiało można malować przed samym spaniem ;)  
 
 
Sierść naszego kotka będzie kawowa, w tym celu użyjemy lakieru z Astor, Fashion Studio w numerze 314 Coconut Fever. 
 
 
Aby nie było zbyt monotonnie dodamy trochę koloru. Serdeczny palec pomalujemy ślicznym jagodowo - fioletowym lakierem Eveline MiniMax 817. Długo szukałam takiego koloru i nie wiem czy aparat jest w stanie oddać jego prawdziwą barwę.
 
 
 Cętki najłatwiej będzie narysować sondą. Moja akurat jest zielona ;)
 
 
Paznokcie w kolorze nude są modne, postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze. Poszłam do Golden Rose i wybrałam z serii Color Expert  numer 05. Niestety u mnie się nie sprawdził, trzeba nałożyć 3 warstwy, lakier rozlewa się po paznokciu i robi smugi. Do zdobień jest w sam raz.

 
Dopełnieniem kocich cętek będzie czarny lakier Essie o numerze 88 Licorice. Bardzo lubię czerń na paznokciach jest równie elegancka jak czerwień ;)
 
 
 
Na sam koniec mój Tygrys we własnej osobie <3
 


Do miłego... Magda ;)
 



piątek, 23 stycznia 2015

Małe zakupy z Golden Rose plus dodatek

Małe zakupy lekiem na całe zło ;) Lubię firmę Golden Rose i często zaglądam do salonu ( na swoje nieszczęście mam bardzo dobry dostęp). Posiadam pokaźną kolekcje lakierów z różnych serii - są tanie , mają szeroką gamę kolorystyczną i na moich paznokciach utrzymują się dosyć długo. Oprócz lakierów godne uwagi są również produkty do ust.
Tym razem chciałam przetestować coś do twarzy i oczu dlatego do koszyka dorzuciłam eyelinery i róż.
 
 
Terracotta Stardust- puder rozświetlający z drobinkami złota- na stronie GR : Może być stosowany na całą twarz i dekolt lub tylko jako róż na policzki. Myślę , że znajdę dla niego inne zastosowanie. Szczęśliwy numerek na opakowaniu to 103.

 
 Kolejnymi nowościami w mojej kosmetyczce są eyelinery metaliczne - Style Liner Metallic. Zachęcona pozytywnymi komentarzami i niską ceną wybrałam dwa kolory 16 i 02. 
 
 
 Nie byłabym sobą gdybym nie wybrała czegoś do ust ;) Szminka z serii Vision Lipstick w kolorze neonowego różu 112 i przedłużające trwałość szminki, konturówki Dream Lips : 509, 516, 520.
 
 
Galaxy Nail Color to kolekcja teksturowych lakierów , pięknie mieniących się i ożywiających każdy strój. Osobiście posiadam kilka buteleczek wypełnionych tym gwiezdnym pyłem.
 
 
Z racji tego, że kwota na paragonie była dość wysoka Pani była tak miła i w ramach gratisu otrzymałam dwie próbki zapachów. Dodam, że pachną naprawdę ładnie.
 
 
Robiąc zakupy w Rossmannie, moim oczom ukazała się odżywka do rzęs z Eveline Cosmetics 8w1 Total Action. Od razu na myśl przyszła mi odżywka do paznokci , która w moim przypadku się sprawdziła. Postanowiłam zaryzykować i tym razem.
 
 
To był dzień pod znakiem gratisów tym razem przy kasie dostałam bransoletkę - Missiu by Anna Mucha. Bransoletki są ładne, lubię różnego rodzaju plecionki ale za +/- 18 zł bo w takiej cenie były sprzedawane, na pewno by mnie nie skusiły.
 

Do miłego...Magda :)
 

środa, 21 stycznia 2015

Pierwsze koty za płoty ! ;)

Witajcie !

Wymarzyłam, że założę swojego bloga, miejsce w którym będę pisała o rzeczach, które mnie interesują , cieszą, inspirują, dają do myślenia a czasem zaspokajają moja kobiecą próżność. Takie miejsce w końcu powstało i chce się z Wami nim podzielić. Mam nadzieje, że mój Misz Masz przypadnie Wam do gustu i każdy znajdzie jakąś Perełkę dla siebie ;)